Deszcz, komary i sielanka

Siedzimy teraz na werandzie pięknego domu, jakieś 16 km od Wilna. Jest ciepło, pijemy zimne piwo o smaku coli… Ale wcześniej nie było tak sielankowo… Nasza podróź nie zaczęła się zbyt wesoło. Juź w okolicach Łodzi dopadła nas ulewa. Nie ciepły, letni deszcz, tylko ulewa… Mimo ubrań przeciwdeszczowych przemokliśmy do suchej nitki. Przez pogodę nieco …