Jarmark świąteczny w Ołomuńcu

Drezno, Wiedeń, Praga, a może Wrocław? Gdzie najlepiej wybrać się na jarmark bożonarodzeniowy? Ile osób, tyle opinii. My od kilku lat szwendamy się po Polsce i sąsiednich krajach w poszukiwaniu tych najciekawszych. Tym razem wybraliśmy się na jarmark świąteczny w Ołomuńcu. Jarmark świąteczny w Ołomuńcu mieści się w zabytkowym sercu miasta, czyli na tutejszym rynku. A …

Co zobaczyć we Lwowie? (dzień drugi)

W poprzednim tekście opisywaliśmy, jakie zabytki możecie zobaczyć w ścisłym centrum Lwowa. Odwiedziliśmy między innymi rynek, Operę czy dzielnicę ormiańską. Tym razem zabierzemy Was na wycieczkę po atrakcjach może mniej popularnych, ale równie (a może bardziej?) ciekawych. Przeczytajcie co zobaczyć we Lwowie i jak można spędzić kolejny dzień w tym mieście. Jeśli na co dzień …

Weekend we Lwowie – dzień pierwszy

Jeśli nie byliście jeszcze we Lwowie to koniecznie musicie to nadrobić! Dlaczego? Powodów wymieniać można wiele – zaczynając od zabytków, poprzez nietypowe miejsca, a kończąc na wyjątkowym klimacie, który tam panuje. Pisaliśmy już o tutejszych knajpach, tym razem podpowiemy jak spędzić weekend we Lwowie i jakie miejsca warto odwiedzić. Przygotowaliśmy dla Was plan wycieczki. Ze …

Knajpy we Lwowie

Ten wpis miał nie powstać. Bo choć lubimy dobrze zjeść (a i czasem się napić 😉 ), to blogerami kulinarnymi nie jesteśmy. Ale okazało się, że Lwów oprócz licznych zabytków, ma też do zaoferowania mnóstwo świetnych restauracji, pubów czy kawiarni. Prawda jest taka, że byliśmy w totalnym szoku, bo nie spodziewaliśmy się, że znajdziemy tu …

Bułgaria mniej znana – droga nad Morze Czarne

Wakacje w Bułgarii wciąż są popularne. Z reguły głównym celem jest oczywiście Morze Czarne i nadmorskie kurorty. O niektórych z nich pisaliśmy już wcześniej tutaj → Wybrzeże Bułgarii. Najprościej dostać się tam samolotem, choć sporo z nas wybiera jeszcze trasę samochodem lub motocyklem. I my taki sposób podróżowania jak najbardziej polecamy! Jego największą zaletą jest to, …

Granica

Lwów. Niezwykłe miasto. Przynajmniej raz w życiu trzeba tam być. Najlepiej więcej. Jedziemy sobie na początku długiego weekendu, trochę nieświadomi wszystkiego, na granicę polsko-ukraińską. Wiemy, że będziemy czekać… Ot, postoimy na granicy jakieś 2 godzinki, da się żyć. Wybieramy przejście w Korczowej, bo najbardziej po drodze. Naszym oczom ukazuje się jedna długa kolejka. Mimo to …