home Polska Ostatni przystanek

Ostatni przystanek

Z Giżycka wyruszamy do Wilczego Szańca, miejsca gdzie niegdyś Hitler miał swoją kwaterę. Przejście przez cały teren zajmuje sporo czasu, niestety jednak trzeba zauważyć, że większość budynków jest mocno zniszczona, w zasadzie pozostały już tylko ruiny. Jest to skutek działań wojsk radzieckich, które pojawiły się tam zaraz po opuszczeniu bazy przez hitlerowców.

image

image

image

Nocujemy pod Gdańskiem, dzięki czemu zwiedzanie miasta możemy zacząć wcześnie rano. To zdecydowanie ułatwia sprawę, bo o tej porze nie ma zbyt wielu turystów. Przechodzimy więc ulicą Długą, podziwiając przepiękne kamienice oraz fontannę Neptuna. Idziemy aż do słynnego żurawia, po czym wracamy urokliwą ulicą Mariacką. Tym samym trafiamy prosto do drzwi Bazyliki Mariackiej. Jest to chyba największy kościół, w jakim nam było ostatnimi czasy być. Jego wielkość potrafi przytoczyć każdego. Dotarliśmy również pod stocznię oraz stadion.

image

image

image

image

Ruszyliśmy w kierunku Kołobrzegu, ale zanim tam dotarliśmy odwiedziliśmy jeszcze Koszalin. Znajduje się tam tor kartingowy, na którym kiedyś jeździł Daniel. Nie da się ukryć, że wspomnienia wróciły.

W Kołobrzegu zobaczyliśmy już starówkę, ratusz, katedrę, latarnię morską. Byliśmy na „starym” molo (te nowsze jest obecnie remontowane). Długo będziemy pamiętać naszą wizytę w Muzeum Oręża Polskiego. Ponoć liczbą eksponatów przewyższa je tylko to w stolicy. I rzeczywiście ich ilość jest imponująca. Znajdują się tam różne rodzaje broni oraz umundurowania. Na zewnątrz postawiono armaty, wozy opancerzone, czołgi, samobieżne działa przeciwpancerne, a nawet helikopter. W tym roku dla turystów czekała dodatkowa atrakcja – ekspozycja mieczy, wystawiona w Kamienicy Kupieckiej.

image

 

image

image

image

image

image

%d bloggers like this: