Czy warto jechać do Górskiego Karabachu?

Górski Karabach to teren o którym niewiele przeczytacie w przewodnikach czy nawet w Internecie. Dlaczego? Bo jest przedmiotem wieloletniego sporu pomiędzy chrześcijańską Armenią a muzułmańskim Azerbejdżanem. W wyszukiwarkach królują głównie informacje dotyczące konfliktu zbrojnego, który oficjalnie zakończył się w połowie lat 90-tych. Ale mieszkańcy tamtejszych miast i wiosek coraz bardziej otwierają się na turystykę. Zwłaszcza, że mają przyjezdnym dużo do zaoferowania. Zatem – czy warto udać się w podróż do Górskiego Karabachu?

Górski Karabach szlaki górskie (więcej…)


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , by with 15 komentarzy.

Twierdza zdobyta

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przed wyjazdem

Już po raz kolejny odbył się zlot motocykli enduro w Kłodzku. Spotkanie miało miejsce na terenie twierdzy wybudowanej na przełomie XVII i XVIII wieku. W tym roku zostałem zaproszony przez kolegów z Opola. Założeniem było, że drogę do Kłodzka pokonamy unikając asfaltów. W myśl mojej zasady, że „jazda zaczyna się tam, gdzie kończy się asfalt” – nie zastanawiałem się długo.
DSC01706

DSC01824

Trasa z Opola miała długość blisko 150 km i prowadziła głównie polnymi ścieżkami i leśnymi drogami przeciwpożarowymi. Pojawiły się również przejazdy przez rzekę. Nie było możliwości by przejechać całą drogę do Kłodzka nie korzystając z asfaltów. Jednak było ich bardzo mało, może 15-20% całej trasy.

DSC01946

W okolicy miejscowości Laskówka zaczęło się robić naprawdę ciekawie, ponieważ do pokonania była niemała góra. Podjazd był złożony z kilku zakrętów i głębokich kolein. Na szczęście nie było większego problemu z przejechaniem. Nagrodą za trud był 15-minutowy pit-stop. A potem już tylko zjazd w dół, równie ciekawy jak podjazd.

 

DSC02136

Do Kłodzka dotarliśmy około godziny 15-tej. W twierdzy imprezy odbywały się od piątku, więc na miejscu było już całkiem sporo motocykli. Jednak dopiero wieczorem, kiedy wszyscy zdążyli już zjechać z całodziennego wyjazdu, okazało się że było blisko 50 maszyn. Zorientowaliśmy się, że biliśmy jednymi z niewielu, którzy postanowili pokonać drogę na twierdzę off’em.

DSC02166

Gdy już się rozpakowaliśmy i zrobiliśmy sobie nocleg na przygotowanym wcześniej przez organizatora sianie, zabraliśmy się za biesiadowanie przy ognisku. Dodatkową atrakcją dla uczestników była przygotowana przez przewodnika z twierdzy prezentacja obsługi armaty.

 

* Zdjęcia autorstwa kolegi Dominika


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , by with no comments yet.

Zamki i grody – ciąg dalszy

Część z Was czytając relację z naszej ostatniej wyprawy do Czech, porównywało zamek w miejscowości Velke Losiny do tego w Brzegu. Postanowiliśmy sprawdzić jak duże jest to podobieństwo…

W brzeskim zamku mieści się obecnie Muzeum Piastów Śląskich. Jest tam wiele interesujących eksponatów (o których będzie mowa później) i dlatego trochę dziwi fakt, że miejsce to nie jest zbyt oblegane przez zwiedzających. Oprócz nas zamek odwiedziła tylko około 20-osobowa grupa niemieckich turystów. Odnieśliśmy nawet wrażenie, że pracownicy Muzeum byli lekko zaskoczeni naszym przybyciem. Tym samym nie dane nam było skorzystać z wiedzy przewodnika, gdyż był już zajęty oprowadzaniem wyżej wspomnianej grupy. Ale za to przez całą wędrówkę po zamku towarzyszyli nam ochroniarze… i trzeba przyznać, iż niektórzy z nich mieli całkiem sporo informacji na temat historii tego obiektu.

DSC_0664

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od podziemi. Znajdowały się tam sarkofagi nowożytnych Piastów legnicko-śląskich oraz kopie średniowiecznych nagrobków, m.in. Henryka Brodatego,Bolesława III Rozrzutnego i Henryka VI Dobrego.

DSC_0680

DSC_0689

Z kolei na pierwszym piętrze mieliśmy okazję podziwiać zbroje oraz ubiór dworski z XIII-XVII w. Stroje zwracały uwagę dużą gamą swoich kolorów. Na końcu pomieszczenia rozłożono ogromną makietę Brzegu.

brzeg byczyna (1)

Kolejne piętro Muzeum przywitało nas obrazami Jana Styki: „Grunwald” oraz „Polonia”. Obydwa obrazy zostały namalowane z niesamowitą precyzyjnością, dokładnie widać dosłownie każdy ich szczegół. A trzeba jeszcze podkreślić, że są całkiem sporych rozmiarów, co powoduje, że efekt jest jeszcze większy. Dalej można zobaczyć jak mieszkali niegdyś gospodarze zamku. Niestety, zauważyliśmy, że sporo z eksponatów to jedynie kopie z czasów współczesnych. Stało się tak zapewne dlatego, że z samego wnętrza zamku nie zachowało się w zasadzie nic.

Na szczęście nie wszystkie przedmioty okazały się kopiami, co mogliśmy zaobserwować na ostatnim piętrze. Wystawa ta pokazuje sztukę Śląska z XV-XVIII w. Jak wiadomo sztuka wówczas była często skupiona wokół kościołów, stąd eksponaty ewidentnie nawiązywały do treści religijnych. Przykładowo, tuż przy wejściu umiejscowiono drewniane rzeźby z Ukrzyżowania Pańskiego, dalej widać między innymi figurki maryjne czy też postacie aniołów.

Na koniec czekała nas jeszcze jedna wystawa – „Blask lampy naftowej”. W niewielkim pomieszczeniu zgromadzono szereg różnorakich i różnobarwnych lamp. Aż szkoda, że zabroniono robienia zdjęć… Nie można także przejść się po parku, usytuowanego z tyłu zamku. Przykro patrzeć jak taki ładny teren stoi ogrodzony i niedosŧępny dla mieszkańców oraz turystów.

Oprócz Muzeum Piastów Śląskich zdążyliśmy także zobaczyć Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, rynek, gotycki kościół pw. św. Mikołaja oraz Bramę Odrzańską z XVI w.

DSC_0731

Korzystając z tego, że wyruszyliśmy dość wcześnie z Opola i mieliśmy jeszcze przed sobą prawie całe popołudnie, postanowiliśmy odwiedzić gród warowny w Byczynie. Konkretnie znajduje się on we wsi Biskupice nad zalewem Brzózki. Obiekt z zewnątrz prezentował się całkiem okazale, ale trzeba było zobaczyć nasze zdziwienia, kiedy okazało się, że w jego środku znajdują się jedynie… puste ławy. Wyczytaliśmy wcześniej, że sporo się tam dzieje – odbywają się szkolenia z zakresu fechtunku, strzelania z łuku, pokazy strojów średniowiecznych, itp. Warto dodać, że byliśmy tam 1 czerwca, czyli w Dzień Dziecka. Na dodatek droga do grodu była dość wyboista – ładna polna ścieżka w pewnym momencie zamieniła się w zabłoconą i grząską drogę. Cóż, najwidoczniej mieliśmy pecha 😉

DSC_0740

W drodze powrotnej mijaliśmy dwa piękne, drewniane kościoły: w Biskupicach i w Brzezinkach. Później zatrzymaliśmy się jeszcze w Kluczborku. Tam spacerując po rynku, dotarliśmy do wieży ciśnień z XV w. (inaczej wieża bramy „Krakowskiej”). Udało nam się również obejrzeć wystawę plenerową „Współczesne ule figuralne” w Muzeum im. Jana Dzierżonia. Na tym zakończyliśmy naszą niedzielną podróż.

DSC_0763


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , by with no comments yet.

Nowe podnóżki w naszej maszynie

Nasza Yamaha sprawuje się bardzo dobrze, więc czas na to, by zamontować kolejne ulepszenia. Jako że nasz motocykl był budowany z myślą o poruszaniu się po wszelkiego rodzaju podłożach stwierdziłem, iż dodanie podnóżków typu enduro poprawi trzymanie obuwia oraz stabilność podczas poruszania się po nierównym terenie. Wymagało to jednak wykonania nowych mocowań, ponieważ nowe podnóżki są mocniejsze i potrzebowały szerszych uchwytów. Godzina pracy ze szlifierką oraz spawarką… i gotowe. Przygotowane elementy pozostało pomalować i poskręcać. Na deser zostaje tylko zamocować je w miejsce starych. Bo cała zabawa tkwi serwisowaniu ulubionego sprzętu 🙂

wcześniej

DSC_0624

teraz

DSC_0625


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , by with no comments yet.

Nasza Yamaha już gotowa

Jaka to radość kiedy długo przygotowywany sprzęt w końcu ujrzał światło dzienne, a w tym przypadku – odpalił silnik i wyjechał na drogę.

Ale zacznę od początku. Od zawsze była wielka miłość do motocykli, a tym bardziej OFF-Road’owych „bo jazda zaczyna się tam gdzie kończy się asfalt”. Dawniej były to motocykle bardziej wyczynowe, bardzo zwinnie poruszające się w terenie… Teraz przyszedł czas na coś odważniejszego, większego, co pozwoli na dalszą wyprawę i również umożliwi zjechanie z równej szosy na pełną dziur krętą ścieżkę.

Zbiegiem okoliczności kilka miesięcy temu kolega sprowadził z Anglii motocykl Yamaha TDM 850 4TX z 1996 roku. Nie do końca Enduro, ale równie ciekawy turystyk z wysokim zawieszeniem, co było doskonałą podstawą do przygotowania go do zamierzonych celów. Motocykl był jednak w bardzo kiepskim stanie i wymagał kapitalnego remontu (naprawdę wszystkiego!).

DSC_0243

Najpierw został rozebrany na części pierwsze, poza silnikiem. Większość elementów nadawała się tylko do wymiany, inne do czyszczenia i lakierowania, jeszcze inne do zregenerowania. Z pełną świadomością można powiedzieć że motocykl dostał szansę na drugie życie. Wszystko trwało około 3 miesiące, gdyż nie wszystkie części były dostępne od ręki albo nie były w stanie, który by mnie zadowalał i nadawał się do zamontowania w świeżo wyremontowanym motocyklu. Poza czynnościami naprawczymi motocykl zyskał części akcesoryjne takie jak wysoka turystyczna szyba, stelaże wraz z trzema pojemnymi kuframi na bagaże, opony szosowo-terenowe.

DSC_0259 DSC_0262 DSC_0281 DSC_0285 DSC_0288

W najbliższym czasie zostanie wymieniona kierownica na szerszą i wyższą (co poprawi komfort jazdy i prowadzenia po bezdrożach), osłony na ręce i bardziej ergonomiczne lusterka oraz stabilniejsze podnóżki. Dodatkowo planuję zamontować płytę aluminiową osłaniającą silnik i tzw. „gmole”, któryh zadaniem będzie ochronia owiewek i zbiornika przed zniszczeniem w razie upadku (czego przecież nie można wykluczyć podczas jazdy poza asfaltem). W międzyczasie musi nastąpić wymiana łańcuszka rozrządu i sprzęgła.

DSC_0396 DSC_0392 DSC_0391

To tyle co do budowy samego motocykla. Później przyszła pora na formalności. Z tym również nie było tak łatwo i szybko… Począwszy od tłumaczenia dokumentów, oczekiwanie na terminy w Urzędzie Skarbowym i Wydziale Komunikacji, przegląd i uzyskanie tabliczki znamionowej, aż w końcu ostatecznie otrzymanie już stałej tablicy rejestracyjnej i twardego dowodu skończywszy. Jest to kolejny miesiąc czasu i dodatkowe (nie takie małe) koszta.

Tak więc mamy już motocykl o pojemności 850ccm3 z dwóch cylindrów pracujących w systemie TWIN i mocy blisko 80 Km. Czas na pierwszą wyprawę…


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , , , , , by with no comments yet.
Close
%d bloggers like this: