Jak zapakować się na motocykl?

Podróż podróżą, ale nie da się ukryć, że żeby wszystko poszło po naszej myśli, trzeba dobrze się przygotować. Co ze sobą zabrać? Jakie rzeczy są niezbędne, a co lepiej zostawić w domu? Jak to wszystko zmieścić na jeden lub dwa motocykle? W co zapakować wybrane przedmioty? Opiszemy Wam jak my sobie z tym radzimy. Będzie mowa raczej o dłuższych wyjazdach.

Jak spakować się na motocykl?

Zaczynamy pakować się na około tydzień przed wyprawą. Przez ten czas powoli dokładamy wszystkie rzeczy. Wcześniej lub w trakcie robimy listę, którą na bieżąco aktualizujemy.

Nocleg

Jak u większości motocyklistów – nasz budżet nie jest z gumy, dlatego latem raczej nie nocujemy w hotelach i wybieramy tańszą opcję – hostele, campingi, pola namiotowe czy nawet śpimy „na dziko”. To powoduje, że konieczne jest zabranie ze sobą namiotu oraz śpiworów. W zeszłym roku, z racji tego, że jeździliśmy na jednym motocyklu, wybraliśmy mały, 2-osobowy namiot. Natomiast teraz postawiliśmy na większy komfort i wozimy ze sobą sporej wielkości namiot 4-osobowy, zakupiony po całkiem przystępnej cenie w Decathlon-ie. Zmieszczą się tam na pewno wszystkie nasze kufry. Na spód namiotu kładziemy koc z izolacją termiczną. Na to dorzucamy samopompujące się materace, które zastępują nam karimaty (zajmują nieco mniej miejsca, chociaż jeśli ich nie macie, to bez sensu specjalnie kupować i jak najbardziej można jechać z karimatą).

Jedzenie

Standardowo zabieramy ze sobą: sztućce (normalne lub plastikowe), kubki metalowe, plastikowe (ale nie jednorazowe) talerzyki i miseczki, kocher, kuchenkę turystyczną wraz z kartuszem gazowym. Jeśli jedziemy w tereny słabo zaludnione, to w zależności od tego ile miejsca zostanie w torbach warto zabrać trochę prowiantu – zupki/tzw. dania w 5 minut, konserwy, pasztety i przynajmniej litr wody. Wbrew pozorom czasem mogą okazać się one zbawienne 😉 Opcjonalnie można zabrać napoje izotoniczne. My w tym roku podczas jazdy będziemy mieć na sobie camelbaki, dlatego kupiliśmy taki napój w wersji sproszkowanej. Jeśli chodzi o napoje to pakujemy też kawę 2 lub 3 w 1, herbatę oraz cukier w saszetkach.

zestaw na camping

Ubranie

Ilość ubrań redukujemy do minimum. Oprócz standardowego stroju motocyklisty (kombinezon, rękawice, buty, kask, ewentualnie buzer i kamizelka odblaskowa), bierzemy rzeczy, które zajmują jak najmniej miejsca i których nie trzeba prasować. Jeśli ktoś wybiera się w miejsca z kamienistą plażą, to dobrze jest mieć specjalne buty do wody, dostępne w sezonie praktycznie w każdym supermarkecie. Jeżeli jest możliwość, że „dopadną” Was chłodniejsze dni, zabierzcie też odzież termiczną oraz polar. Ponadto pakujemy lekkie i szybkoschnące ręczniki z mikrofibry.

Narzędzia

Trzeba przewidzieć co może stać się naszej maszynie podczas tak długiej trasy i wziąć sprzęt, który pomoże nam w naprawie. Chodzi między innymi o podstawowe narzędzia umożliwiające naciągnięcie łańcucha i wymianę świecy. Warto mieć również taśmę izolacyjną i plastikowe opaski zaciskowe tzw. trytki.

Kosmetyki/leki

Bierzemy tylko niezbędne kosmetyki, typu pasta do zębów + szczoteczka, szampon, żel pod prysznic. Cześć z nich możemy kupić w wersji zminiaturyzowanej (dość szeroki wybór w sklepach Rossmann). Przydadzą się pod ręką również mokre chusteczki, chusteczki higieniczne, ręcznik papierowy lub ściereczka. Paniom polecam żel oraz chusteczki do higieny intymnej; suszarki nie bierzemy 😉 Gdy jedziemy latem, to pamiętajmy o kremie przeciwsłonecznym. Ja zrezygnowałam zupełnie z kosmetyków do makijażu, myślę, że większość kobiet na motocyklach robi podobnie. Jedyne co może się przydać, to pomadka ochronna/bezbarwna. Oprócz tego pakujemy też płyn do mycia naczyń i proszku, ale oczywiście w niewielkich pojemnikach.

Obowiązkowo zabieramy apteczkę. Poza jej podstawowym wyposażeniem dorzuciłabym: leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, plastry, wapno, spray przeciw komarom, ewentualnie coś na oparzenia słoneczne. Nie zapominajmy o lekach, które bierzemy na stałe, np. na alergię.

Papiery

Zabieramy przewodnik, mapę lub/i atlas.

Polecam przygotować przez podróżą listę najbardziej popularnych zwrotów w języku państwa, do którego się wybieramy. Opcjonalnie można wziąć mini słownik. Wchodzimy także na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych ( http://www.msz.gov.pl/ ) i spisujemy stamtąd adresy i numery telefonów do ambasad/konsulatów. Na stronie sprawdzimy ostrzeżenia dla turystów oraz zarejestrujemy swoją podróż w specjalnym serwisie Odyseusz (jeśli to zrobimy otrzymamy na e-mail listę placówek dyplomatycznych, więc zaoszczędzimy nieco czas). Nie twierdzę, że jest to konieczne, ale zajmuje dosłownie kilka minut także wydaje mi się, że warto.

And last, but not least – dokumenty! Niby oczywiste, ale w tym całym zamieszaniu przez przypadek możemy to pominąć. Pakujemy zatem: dowód osobisty, paszport (zwłaszcza jeśli jedziemy poza UE), karty płatnicze, prawo jazdy, OC, Zieloną Kartę. Radzę zawrzeć polisę turystyczną – ostatnio zauważyłam, że ubezpieczalnie dają małą kartę z numerem umowy i najważniejszymi telefonami, w związku z tym wystarczy schować ją w portfelu i nie trzeba brać nawet polisy. W przypadku gdy będziecie podróżować po krajach Unii Europejskiej radzę wyrobić Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Kartę odbierzemy w najbliższym oddziale NFZ; wniosek można ściągnąć z Internetu lub otrzymać na miejscu; trwa to około kilkanaście minut. Można ją także wyrobić bez wychodzenia z domu poprzez Internet, karta wysyłana jest wówczas pocztą.

Inne

Do tego w naszym przypadku do bagażu dochodzi jeszcze sporo gadżetów takich jak nawigacja, aparat fotograficzny, kamera sportowa, tablet, pendrive, karty pamięci, wszelkiego rodzaju ładowarki, baterie. Oczywiście z niektórych z nich można by śmiało zrezygnować, jednak jeśli chcecie wszystko dobrze udokumentować, to z pewnością się przydadzą.

DSC_0740

Jak?

Ok, napisaliśmy, co ze sobą wieziemy… ale cały szkopuł tkwi w tym jak to wszystko zapakować. W zeszłym roku było nieco trudniej, bo jechaliśmy we dwójkę na jednym motocyklu; teraz, jadąc na dwóch maszynach mamy o wiele szersze pole manewru 😀

Yamaha TDM 850 ma torbę na zbiornik, dwa kufry boczne, kufer tylni. Dodatkowo z przodu, do gmoli, zamocować można po obu stronach specjalne wodoodporne torby. Ostatnio zmieściły się tam wszystkie nasze ubrania. GPS zamontowany jest na stałe na specjalnym uchwycie. W torbie na zbiornik trzymamy podręczne rzeczy typu mapa, chusteczki, przewodnik (i co kto uważa). Dobrze jest mieć letnie ubrania i wygodne buty w łatwo dostępnym miejscu, tak aby w momencie gdy będziemy chcieli coś zwiedzić, można było szybko się przebrać. Namiot można umieścić za kierowcą lub jeśli jest mniejszy – na tylnym kufrze. Z kolei na bocznych kufrach mocujemy karimaty czy wcześniej wspomniane materace. Wszystko dodatkowo zabezpieczamy ekspanderami, linkami ściągającymi, siatką. Przedmioty w kufrach nie są ułożone „luzem”, ale spakowane do torby podróżnej. Znacznie ułatwia to życie, bo nie trzeba ściągać kufra z motocykla.

Yamaha YBR 125 posiada obecnie: torbę na zbiornik z pokrowcem na nawigację, tekstylne sakwy boczne oraz tylny kufer. Ze względu na rozmiar i ładowność motocykla pakujemy tam nieco lżejsze rzeczy, jak na przykład ubrania czy śpiwory.

sakwy boczne Yamaha YBR

torba na zbiornik YAMAHA YBR

Tak zapakowani możemy się wybrać nawet w kilkutygodniową podróż.


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , , , , by with 1 comment.

Balkan project 2015

Został tydzień do wyjazdu na eksplorację południowej części Bałkanów, a dokładnie Albanii, Macedonii i Czarnogóry. Jeśli starczy czasu to może jeszcze uda się pojeździć po Chorwacji.

W związku z tym że w ww. krajach drogi są bardzie offowymi ścieżkami niż trasami szybkiego ruchu, nasze motocykle muszą przejść dokładny przegląd i kilka modyfikacji. Głównie YBR-ka która dostała nowe opony (bardziej enduro) i wysoko mocowany błotnik przedni rodem z motocrossu. Oryginalne opony z małej Yamahy mogłyby okazać się za delikatne na ostre kamienie szutrowych dróg w Albanii, nie wspominając o minimum przyczepności na górskich podjazdach. YBR dostała dodatkowo sakwy boczne, by rozdzielić bagaż na dwa motocykle. Plan urlopowy zakłada trzy tygodnie podróży więc sporo trzeba zabrać, by być na wszystko przygotowanym.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Z kolei TDM-ka otrzymała nowiutką oponę na tył. Zmieniło się też mocowanie halogenów na aluminiowe, dwuczęściowe, wycinane na zamówienie, solidne mocowanie. Nadal w trakcie budowy jest płyta pod silnik i osłony na halogeny i szyba osłaniająca szkło reflektora głównego. Duża płyta wykonana z 4-milimetrowej blachy aluminiowej ma chronić przed uszkodzeniem układ wydechowy i blok silnika. Niestety dwóch ostatnich projektów nie uda się dokończyć przed wyjazdem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ponadto testowaliśmy nasz nowy namiot, w zasadzie to pałac czteroosobowy, w porównaniu do naszego poprzedniego dwuosobowego igloo. Zajmuje więcej miejsca, ale będzie gdzie się schować przed słońcem i pomieścić wszystkie sprzęty na noc.
Z racji tego iż pierwsze i ostatnie 1800 km pokonamy samochodem z przyczepą, nie zabrakło próbnego załadunku obu motocykli. Jak się okazało także przyczepa musi przejść drobne modyfikacje zaczepu i mocowania przedniego koła.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Planujemy wyruszyć 20 lipca… Czas pokaże czy wszystko przebiegnie po naszej myśli.


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , , by with 1 comment.
Close
%d bloggers like this: