Przegląd zimowy

Zima, zima, zima, czyli dla motocyklistów sezon ogórkowy. Jednak nie do końca. To przede wszystkim okres kiedy należy zająć się motocyklem, sprawdzić z podwójną dbałością każdy szczegół, by w nadchodzącym sezonie cieszyć się sprzętem i wracać cało z każdej wyprawy.

DSC_2061

I na naszą TDM-kę przyszedł czas. Co prawda w trakcie sezonu była regularnie serwisowana, ale należało wszystko sprawdzić, począwszy od (zapobiegawczej) wymiany wszystkich łożysk w kołach, jak i w główce ramy.

DSC_2011DSC_2012

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

DSC_2018

Okazało się też, że jedna z tulejek w tylnym amortyzatorze miała już luz i musiała zostać wymieniona. Przy okazji został zwiększony prześwit motocykla dzięki zwiększeniu naprężenia wstępnego sprężyny.

P2190169

Ze względu na to, iż łańcuch i zębatki nie były wymieniane podczas odbudowy motocykla, a też nie był znany nawet przybliżony przebieg napędu, został wymieniony na super mocny łańcuch DID wraz z nowymi wzmacnianymi zębatkami.

P2190168

W czasie eksploatacji stwierdzone zostały też pewne konieczne do modyfikacji elementy. Pierwszą rzeczą była zmiana położenia mocowania modułu zapłonowego. W obecnej wersji jest umieszczony zaraz za tylną lampą wewnątrz schowka. Okazało się, że jest to jedyne czyste i suche miejsce w motocyklu, które nie jest narażone na uszkodzenia mechaniczne.

DSC_2027

Dla poprawienia sprawności oświetlenia postanowiłem zamontować przekaźnik do oświetlenia, który wyklucza spadki napięcia ze stacyjki i wielu połączeń w instalacji. Dodatkowo została przygotowana instalacja do dodatkowych reflektorów LED, które będą zamontowane na gmolach.

DSC_2056

Do oczywistych czynności serwisowych należały wymiana oleju oraz filtrów powietrza i paliwa. Uzupełniono także płyn do chłodnic.

 


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , by with no comments yet.

I dojechaliśmy do pierwszego przeglądu

3200 km od zakończenia odbudowy maszyny i kilka dni urlopu to idealny moment na gruntowny przegląd wszystkich śrubek, poprawy tego co było źle i oczywiście zastosowanie kolejnych unowocześnień.

Przede wszystkim należało wymienić łańcuch rozrządu, ponieważ dzwonił niczym dzwony w kościele. Podczas ostatniej trasy licznik osiągną liczbę 40000 km, więc miał prawo już być wyciągnięty. Wymiana tego „drobiazgu” wymagała rozebrania niemal całego motocykla. Pompy oleju należało wymontować i wysunąć łańcuszek dołem. Napinacz trzeba było rozebrać i wciągnąć nowy łańcuszek. Następnie musiałem ustawić na znaki koła na wałkach rozrządu i kole zamachowym na wale z lewej strony silnika.

DSC_0698DSC_0697

DSC_0691

DSC_0695

DSC_0692

Później pozostało już tylko analogicznie do rozbierania poskładać to co się rozebrało.

Muszę przyznać, iż sprawa tylko pozornie wygląda poważnie, jednak każdy kto ma trochę wiedzy o mechanice i odpowiednie narzędzia powinien dać sobie z tym radę.

Kolejną czynnością była regulacja gaźników i synchronizacja przepustnic. Po wszystkim została sprawdzona każda śrubka, czy aby się nie poluzowała.

Ponadto zamontowałem przekaźnik do podgrzewanych manetek (tak by wyłączały się wraz z wyłączeniem stacyjki) oraz nowy uchwyt na nawigację.


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , , by with no comments yet.
Close
%d bloggers like this: