To był dobry rok

Okres między świętami a Sylwestrem to świetny czas na podsumowanie mijającego roku. My pod wieloma względami możemy zaliczyć ten czas do udanych. Zrealizowaliśmy kilka ciekawych projektów. Jedne były planowane długo, a inne powstawały z dnia na dzień.

Na początek kilka liczb:

– 4 wyjazdy zagraniczne,

– prawie 2000 km przejechanych w podróży,

– odwiedzonych 7 państw,

– projekt „Opolskie: znane i nieznane”,

– aktywowanie kanału YouTube. (więcej…)


Posted in Uncategorized and tagged , by with 2 komentarze.

Test kamery Drift Ghost-S

Szeroką Drogą to już nie tylko motocykle, podróże i pałace. Ze względu na częste dotyczące sprzętu do nagrywania, postanowiliśmy zrobić testy kamer sportowych.

test kamery Drift GHOST-S

Na pierwszy ogień poszła kamera dostarczona przez Sportowe-Kamery.pl  kamerka Drift GHOST-S. Designem przypomina ona kamerę firmy Garmin, której używamy na co dzień. Jej konstrukcja wygląda bardzo solidnie. W zestawie dostajemy pilota, którym możemy sterować kamerą na odległość. (więcej…)


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , by with 2 komentarze.

Motocykle już gotowe, by ruszyć w trasę

Yamaha TDM 850Poniższy wpis odpowie na wszystkie Wasze pytania dotyczące tego, czym w tym sezonie będziemy jeździć. Pewnie rozczaruje wielu fakt, że wiele się nie zmieni, ponieważ nadal będzie to ten sam skład, czyli poczciwy TDM 850 4tx oraz YBR125… Ale czy na pewno to te same motocykle? Przekonajcie się sami. Pokażemy też jak wygląda nasze przygotowanie motocykla przed sezonem. (więcej…)


Posted in Uncategorized and tagged , , , , by with no comments yet.

Leniwa niedziela? Nie!

Wielką stratą byłoby nie skorzystać ze słonecznej pogody i nie wybrać się motocyklem na małą przejażdżkę… Zwłaszcza że mieliśmy zaplanowany wypad do Kamienia Śląskiego na imprezę motoryzacyjną przygotowaną przez zaprzyjaźniony Automaster Klub.

Majówka z Automaster Klub to impreza dla każdego zapaleńca posiadającego sprawny, zarejestrowany i ubezpieczony od OC samochód, prawo jazdy oraz trochę umiejętności prowadzenia auta. To wystarczy, ponieważ takie imprezy organizowane są właśnie po to, by uczestnicy doskonalili swój warsztat na zamkniętym terenie, pod opieką ratowników medycznych i straży pożarnej. Współzawodnictwo polegało na kilkukrotnym przejechaniu tego samego odcinka tzw. SUPER OS na czas. Im czas krótszy, tym wynik lepszy i ostatecznie wyższa pozycja w klasyfikacji. Imprezie towarzyszyła atmosfera pikniku. Kibice mogli z bliska zobaczyć każdy samochód, porozmawiać z uczestnikami, jak również zjeść syty posiłek w gastronomi. Dla dzieciaków była przygotowana specjalna dmuchana platforma.

10316923_817743454922397_571732215_o

Spragnieni ruchu postanawiamy w drodze powrotnej trochę jeszcze pozwiedzać i przenieść się w miejsce znacznie cichsze, więc z lotniska pojechaliśmy do Sanktuarium świętego Jacka. Warto wspomnieć, że o grodzie Kamień Śląski pisał już Gall Anonim w XII wieku, wskazując go jako miejsce przebywania Bolesława Krzywoustego. Pałac znajdujący się na jego terenie, II wojnę światową przetrwał nienaruszony. Później majątek został przejęty przez wojsko, a następnie w latach 90-tych przekazano go Diecezji Opolskiej.

Pałac otoczony jest przepięknym parkiem. Znajduje się tam między innymi ogród zimowy. Niestety jest on dostępny tylko dla kuracjuszy, ale dzięki życzliwości jednych z nich, nam udało się tam wejść. W środku panuje gorąc i duża wilgoć, co pozwala rosnącym tam roślinom prawidłowo się rozwijać. Trochę zabawne wydaje się to, że w parku, tuż pod pałacem, można spotkać spacerujące kozy… Niestety nie było nam dane zwiedzić wnętrza pałacu. Natomiast w czasie kiedy odwiedziliśmy ten obiekt, można było zobaczyć kaplicę, w której odbywało się nabożeństwo. Naprzeciw kaplicy znajduje się z kolei sporej wielkości biała dzwonnica. Wybija codziennie o godz. 12, przez 5 minut i w tym czasie lepiej się w jej okolice nie zbliżać – potrafi być naprawdę głośna.

Cóż, po pierwszomajowej wyprawie do Czech miała być leniwa niedziela, wyszło troszkę inaczej… Ale to chyba dobrze?


Posted in Uncategorized and tagged , , , by with no comments yet.

350 km

Kolejna z serii wypraw do naszych południowych sąsiadów. Tym razem obraliśmy kierunek na Morawy Północne. Wycieczka była o tyle specyficzna, że większość czasu spędziliśmy na motocyklu, zatrzymując się tylko od czasu do czasu w wybranych miejscach.

Naszym pierwszym przystankiem (oprócz wizyty w kantorze) był Jesenik. To niewielkie i bardzo spokojne miasteczko, z ratuszem przypominającym ten w Gliwicach, o którym pisaliśmy nieco wcześniej.

DSC_0624

Stamtąd, przepięknymi górskimi trasami trafiliśmy do uzdrowiska Velke Losiny. To dobra baza startowa do wypraw w góry, ale nie tylko. Przy wjeździe do kurortu stoi renesansowy pałac otoczony sporym ogrodem. Mieliśmy przyjemność zwiedzić ten obiekt od środka wraz z przewodnikiem. Wstęp to koszt 100 koron za osobę. Przewodniczka co prawda posługuje się wyłącznie językiem czeskim, ale polscy turyści dostają na początku kilkustronicową „ściągę”, gdzie przetłumaczono prawie wszystko o czym mowa w trakcie zwiedzania. Z całego kilkupiętrowego pałacu ogląda się tylko kilka sal, jednak to wystarczy, żeby poczuć klimat tamtych czasów (XVI/XVII wiek). Pokoje często zdobione są arrasami bądź portretami członków rodziny Zierotinów, do których budynek należał. Można również zobaczyć bibliotekę, kuchnię czy jadalnię. Największe wrażenie zrobiła na nas kaplica, bogato zdobiona freskami. Wizyta kończy się w najnowszej części pałacu, tj. w skrzydle w stylu empire. Co ciekawe, w trakcie kontrreformacji pałac okrył się złą sławą, gdyż był miejscem tortur i sądów czarownic.

IMG_0613

Po tak intensywnym zwiedzaniu nastał czas na obiad i w tym celu udaliśmy się do Sumperku. Akurat w czasie kiedy się tam pojawiliśmy trwał festyn, a tym samym na ulicach panował duży ruch. Nie przeszkodziło nam to jednak w znalezieniu spokojnej knajpki. Oczywiście jak obiad w Czechach to tylko i wyłącznie smażony ser. Może i tuczące, ale jakie smaczne!

Z Sumperku trafiliśmy do najurokliwszego naszym zdaniem kurortu w tych okolicach – Karlovej Studanki. Wzdłuż uzdrowiska ciągnie się szeroka ulica z drewnianymi ośrodkami i pawilonami pitnymi. Jednak niewątpliwie największą atrakcją jest tutaj niewielki wodospad, przyciągający rzesze turystów. Podobnie jak Velke Losiny jest to idealne miejsce na rozpoczęcie pieszych wędrówek, między innymi na górę Pradziad.

2014-05-01-295

Tutaj skończyliśmy naszą wyprawę. Łącznie przejechaliśmy 350 km. Sporo jak na jeden dzień. Mimo że mieliśmy niewiele czasu na jej przygotowanie, zbyt późno wyjechaliśmy z Opola, a w międzyczasie spotkał nas deszcz, to i tak możemy ją uznać z udaną i polecić Wam jako pomysł na wykorzystanie dnia wolnego. Dla każdego motocyklisty będzie to niewątpliwie duża frajda ze względu na liczne wzniesienia i zakręty.

Filmik z drogi 44

mapka


Wyświetl większą mapę


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , , by with no comments yet.
Close
%d bloggers like this: