home Wydarzenia Wrocław Motorcycle Show 2017 – relacja

Wrocław Motorcycle Show 2017 – relacja

Kolejna, już siódma, edycja Wrocław Motorcycle Show za nami. Targi co roku przyciągają setki motocyklistów, zarówno początkujących, jak i tych bardziej doświadczonych. Również dla wystawców to obowiązkowy punkt w kalendarzu. Tej imprezy nie mogliśmy przegapić!

Wrocław Motorcycyle Show 2017

Wśród największych marek, które pojawiły się w ubiegły weekend w Hali Stulecia, trzeba wymienić p. Yamahę, Hondę, BMW, KTM, Triumph. Oprócz tego można było kupić ubrania i akcesoria motocyklowe od: Modeki, Alpinestars, Inter Motors, Motorland, Motoklan, SW-Motech i wielu innych. Znalazło się też miejsce dla szkół jazdy, pojazdów zabytkowych, policji, stowarzyszeń i organizacji turystycznych. Do wyboru do koloru. My szczególnie dłużej zatrzymaliśmy przy stoisku z kamizelkami ochronnymi, wyposażonymi w poduszkę powietrzną. Co ważne, większość zakupów była opłacalna, bo wystawcy przygotowali na tę okazję specjalne, promocyjne ceny. Sami się o tym przekonaliśmy kupując spodnie motocyklowe oraz koszulkę (kwoty sporo niższe niż online).

W tym roku mieliśmy możliwość przyjrzeć się targom z nieco innej strony – zostaliśmy zaproszeni przez organizatorów, by opowiadać o swoich motocyklowych przygodach na scenie głównej. Rozmowy prowadziła nieoceniona Ania Jackowska, czyli Kobieta na motocyklu . I mimo że w ciągu weekendu mieliśmy aż 4 wejścia, to każda z rozmów wyglądała inaczej. Oprócz nas gośćmi Targów byli także KH & Czyżu, Włóczylinki, MotoTravels.pl, Michał Latoch – od zera do bohatera. Dodatkową atrakcją były prelekcje podróżnicze.

targi motocyklowe wrocław 2017

Sporym zainteresowaniem cieszyły się pokazy skoków na motocyklach (FMX – freestyle motocross), które odbywały się na zewnątrz. Dzięki temu również mieszkańcy Wrocławia, którzy niekoniecznie interesują się jednośladami, mogli choć trochę poznać smak motocyklowego święta. A propos smaków – do spędzania czasu na świeżym powietrzu zachęcała nie tylko słoneczna pogoda, ale również food trucki z mega bogatą ofertą jedzenia (świetne zapieksy i jeszcze lepsze burgery!).

Na targach warto bywać. W jednym miejscu możemy zobaczyć nowości motocyklowe na najbliższy sezon. Dla motocyklistów z południa Wrocław Motorcycle Show, to jedyna taka impreza w okolicy. Dało się zauważyć, że na tegorocznych targach było nieco mniej osób niż w latach ubiegłych, jednak to też miało swoje plusy. Żeby przymierzyć się do wymarzonego motocykla, nie trzeba było długo czekać, a sprzedawcy byli bardziej dostępni. Dla nas był to owocnie spędzony czas i na pewno w przyszłym roku również odwiedzimy Wrocław Motorcycle Show.

  • Iwona

    Peter, my co roku jeździmy i zawsze coś ciekawego znajdziemy 🙂

  • Fajne takie targi. Chętnie kiedyś bym się na coś takiego wybrał. Dużo fajnych rzeczy można tam zobaczyć z tego co widzę.

  • Iwona

    Sławka, my na wrocławskie jeździmy od 3 lat. Ale swoją drogą na targi karawaningu też z miłą chęcią byśmy się wybrali. Co prawda nie mamy jeszcze swojego campera, ale może za kilka lat…

  • Zgadzam się, że na targach trzeba bywać. „Każdy ma swojego bzika” 😉 Ja mam swoje ulubione targi karawaningu w Dusseldorfie 😉

  • Iwona

    Rykoszetka – a chodziło Ci czasem o Rudę Śląską? My też się tam wybieramy 😀

  • Iwona

    Simple dancer – jesteśmy zdania, że motocykl niestety nie jest dla każdego. Jazda przysparza dużo wrażeń i daje poczucie wolności, jednak wszystko trzeba robić z głową. Zachęcam do poczytania o naszych motocyklowych podróżach, może trochę „odczarujemy” dla Ciebie te motocykle 😉

  • simple.dancer

    Nie jestem pasjonatką motocykli, choć same w sobie robią naprawdę niezłe wrażenie 🙂 Niestety ostatnio widziałam niezbyt przyjemną sytuację z udziałem motocyklisty, dlatego nie kojarzą mi się one zbyt pozytywnie. Oczywiście rozumiem Waszą pasję, sama uwielbiam szarżować tylko na czterech kółkach, poza tym motocykle faktycznie robią wrażenie ‚wow’! Super, że prowadzicie o tym bloga 🙂 Miłego wieczoru!

  • Widzę, że dużo przegapiłam nie wybierając się 🙂 Może w przyszłym roku! A w tym może wybierzemy się jeszcze na festiwal filmów motocyklowych do Nowej Rudy, w zeszłym roku było było fajnie 🙂

%d bloggers like this: