Okolice Braszowa

W poprzednim poście opisywaliśmy Wam piękny Braszów. Oprócz wielu niewątpliwych zalet tego miasta, istotne jest również to, że jest znakomitą bazą wypadową do okolicznych atrakcji. A ich w najbliższym otoczeniu nie brakuje. Wśród nich można wymienić chociażby zamek Rasnov i Bran oraz pałac Peles.

Pałac Peles w Rumunii

 

Zamek Râşnov

Râșnov to niewielka miejscowość położona na południowy wschód od Braszowa. Znajduje się na trasie do popularnego „zamku Drakuli” w Bran, dlatego sporo osób się tu zatrzymuje, chociaż na chwilę. Główną atrakcją miasta jest położony na wzgórzu zamek chłopski.

Pierwszą twierdzę w tym miejscu wznieśli Krzyżacy. Po ich odejściu to mieszkańcy pobliskich wiosek przejęli nad nią opiekę. Cały kompleks jest dość mocno rozbudowany – są fragmenty kościoła, pomieszczenia mieszkalne i gospodarcze. Obecnie w części z nich mieszczą się sklepiki z pamiątkami. Przypomina to bardziej małe miasteczko niż zamek, choć całość otoczona jest murem obronnym.

Zamek Rasnov

Twierdzę pierwszy raz zdobyto dopiero w 1612 roku. Głównym powodem kapitulacji był brak wody, gdyż mieszkańcy osady musieli wychodzić poza mury, by ją zdobyć. Po tych wydarzeniach zdecydowano o budowie studni, dzięki której można było przetrwać wiele miesięcy oblężenia. Wskutek pożaru i późniejszego trzęsienia ziemi, zamek nieco podupadł. W kolejnych latach został jednak odrestaurowany i dziś można powiedzieć, że jest całkiem dobrze zachowany.

Zamek Rasnov, zamki w Rumunii

Zamek Râșnov jest przykładem zamku chłopskiego. Jest to praktycznie niespotykany w Europie typ budowli, charakterystyczny dla Siedmiogrodu. Nie ma tu siedziby włodarza, wszystko zostało stworzone przez lud i dla ludu. Twierdza miała przede wszystkim chronić mieszkańców wioski – gdy zbliżało się zagrożenie, pakowali swój dobytek i uciekali właśnie tam.

Zamek Rasnov

Do zamku można dojść pieszo lub specjalnymi ciuchciami. Nie dajcie się zwieść – droga nie jest długa, warto się przejść. Na trasie spotkacie mocno oblegany przez turystów (chyba nawet bardziej niż zamek?) Dino Park.

Jeśli chodzi o noclegi, to przeważają niewielkie pensjonaty i kwatery prywatne. Niestety z powodu dużej liczby turystów, ceny nie należą do najniższych.

Pałac Peleş

Około 50 kilometrów na południe od Braszowa, na trasie do Bukaresztu, znajduje się niewielka Sinaia. Ze względu na swe malownicze położenie u podnóża gór Bucegi, nazywana jest Perłą Karpat. Jest to świetne miejsce na narciarski wypad. Jednak Sinaia największą popularność zyskała dzięki pałacowi Peleş.

Pałac Peles, atrakcje Rumunii

Peleş to tak naprawdę cały kompleks budynków, z czego dwa z nich są udostępnione zwiedzającym. Powstał w XIX wieku jako letnia rezydencja Karola I Hohrnzollerna. W budynku głównym, tj. w pałacu Peleş, zachowało się oryginalne wyposażenie wnętrz, o wysokiej wartości artystycznej. Są to na przykład obrazy słynnych malarzy włoskich i holenderskich. Jedne z ciekawszych pomieszczeń stanowią salon turecki oraz Sala Broni. Mieści się też tutaj pokój kinowy, uznawany za pierwszą salę kinową w Rumunii.

Pałac Peles, zamki w Rumunii

Nieco dalej od głównego pałacu i trochę na uboczu, stoi pałac Pelişor. Posiada 99 pokoi. Spore wrażenie robi zwłaszcza Złota Sypialnia, choć trzeba przyznać, że wszystko tu wydaje się nieco skromniejsze niż w poprzedniej budowli. Wszak Pelişor nie był budowany dla króla, ale dla królewskiego siostrzeńca i jego małżonki. Dokładne informacje o cenach i wystawach znajdziecie na stronie pałacu

Pałac Pelisor

Pałac Pelisor, atrakcje Rumunii

W okolicy Braszowa niewątpliwie musicie zobaczyć także zamek w Bran, któremu poświeciliśmy wcześniejszy wpis.

Jak widzicie te tereny są wręcz naszpikowane atrakcjami. Przerażać nieco mogą tłumy turystów oraz ceny, dlatego najlepiej pojechać tam poza sezonem. Jedno jest pewne – będąc w Rumunii, tych miejsc nie możecie ominąć!

 


Posted in Uncategorized and tagged , , , , , , by with 14 komentarzy.

Comments

  • Kaja napisał(a):

    Aż mi się zatęskniło za wiosną i podróżami… Zamek wygląda przepięknie, w ogóle Rumunia jest na mojej liście miejsc, które bardzo chciałabym odwiedzić.
    pozdrawiam serdecznie!

  • Fru napisał(a):

    Pięknie, przepięknie 🙂 Chciałabym się wybrać w okolice z aparatem 🙂

  • Iwona napisał(a):

    Rzeczywiście, Rumunia chyba najpiękniejsza jest wiosną. Ten ogrom zieleni jest niesamowity.

  • Lolelolita napisał(a):

    Mój tata jeździ ciężarówką do Rumunii, nie przepuszczę okazji, żeby się z nim nie wybrać latem! Być może uda nam się zobaczyć te piękne okolice!

  • Kasia napisał(a):

    Wow! Fantastyczne widoki…

  • Oczytany Facet napisał(a):

    Od dłuższego czasu zastanawiam się nad odwiedzeniem Rumunii. Wasza relacja jest kolejnym argumentem za tym by to w końcu zrealizować. Pozdrawiam.

  • Justyna napisał(a):

    Bardzo ciekawe miejsca 🙂

  • pisanepopijaku.pl napisał(a):

    Trafiłem tu z grupy blogerów na fejsie i jest to pierwszy dobry tekst, który dziś przeczytałem 😉

  • Make your own lab napisał(a):

    Woooow, ale świetne zdjęcia i jeszcze do tego filmik!!! 😀 Ten napis wśród drzew serio tak samo wygląda jak w Hollywood? Niesamowite! Pozdrawiam! 🙂

  • Uczesz mnie, mamo! napisał(a):

    heh, kiedyś przejeżdżaliśmy przez Rumunię w drodze do Bułgarii. Ciągle tylko kukurydza i kukurydza z przerwą na pole słoneczników 😉
    Ale jak tak patrzę na Twoje zdjęcia – to z chęcią wybrałabym się raz jeszcze 😀

  • Iwona napisał(a):

    Dzięki, staramy się 🙂 Prowadzimy bloga już prawie 3 lata, więc nasze testy też są chyba coraz lepsze, ale na początku bywało różnie 😉

  • Iwona napisał(a):

    Z Rumunią jest trochę tak, że trzeba ją przejechać z przewodnikiem w dłoni 😉 Bo często jest tak, że tuż obok mijamy niezwykłe miejsca, a o tym nie wiemy.

  • Jag napisał(a):

    W Rumunii byłam jako dziecko i jedyne co pamiętam to lotnisko w Bukareszcie i szare plaże w Konstancy. Myślę, że warto byłoby się tam ponownie wybrać. Zdjęcia zdecydowanie zachęcają do wycieczki 🙂

  • Iwona napisał(a):

    Jag, myślę, że Rumunia się od tego czasu trochę zmieniła, ale jednocześnie nie zatraciła tego „swojskiego” uroku 🙂 Na pewno warto jechać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
%d bloggers like this: