Blog

03/10

Testujemy! Yamaha Tracer 700

„Spełnij swoje marzenia” - pisze Yamaha na swojej stronie. I myślę, że słusznie. Gdybym dwadzieścia lat temu mógł kupić taką maszynę na pierwszy motocykl po 125ccm, to naprawdę moje marzenia spełniłyby się pod każdym względem. Nawet teraz, kiedy już przejechałem „kilka” kilometrów różnymi motocyklami, Yamaha Tracer 700 dała mi przez tydzień jazdy wiele radości. W weekend zabraliśmy siedemsetkę na „spacer”, na trasy Dolnego Śląska. Przejechaliśmy w ciągu dwóch dni około 450 kilometrów. Tracer okazał się fajnym motocyklem do jazdy turystycznej. W trasie niczego mu nie brakowało. Silny, dynamiczny silnik bardzo dobrze sobie radził przy szybszej jeździe, a kiedy kręciliśmy się...

16/09

Szybka wycieczka na Dolny Śląsk

Czasu na wyjazdy coraz mniej, więc zanim gdzieś wyruszymy, mocno się rozglądamy szukając inspiracji. W tym roku stawiamy na „pewniaki”. Bo gdzie pojedziesz, gdy chcesz posmakować nieco zakrętów, a przy tym zwiedzić coś ciekawego w okolicy? Oczywiście w dolnośląskie! Tym razem nasza wycieczka na Dolny Śląsk była nieco inna niż wszystkie, bo nie towarzyszyła nam nasza TDM, a nowiutka Yamaha Tracer 700. Tracera na testy otrzymaliśmy od Yamaha Motor Polska. Mieliśmy tydzień, by przyjrzeć się jak pracuje ten motocykl. O wynikach testu poczytacie >>tutaj<<, a teraz ruszamy na Dolny Śląsk! Pierwszy przystanek … zrobiliśmy w Ząbkowicach Śląskich. Wiesz, że jeszcze...

31/08

Szlak Orlich Gniazd motocyklem

To był nasz pierwszy urlop, kiedy nie pojechaliśmy nigdzie na dłużej. Ale cóż, są rzeczy ważne i ważniejsze. Na szczęście zrekompensowaliśmy sobie to trochę i ruszyliśmy na Szlak Orlich Gniazd motocyklem. Wybieraliśmy się tam już od jakiegoś czasu, jednak zawsze coś psuło nasz plany. Tym razem się udało. Trasę zrobiliśmy w 2 dni, jadąc spod Opola. Łącznie wyszło około 430 kilometrów, sama trasa przejechana na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej to około 200 kilometrów. Przy czym warto wspomnieć, że nie ograniczaliśmy się tylko do zamków ze Szlaku Orlich Gniazd i też nie wszystkie z nich odwiedziliśmy (bo już wcześniej je widzieliśmy). Startujemy w...

13/08

Słodko-gorzki Yangon

Wiele wody upłynęło, zanim powstał ten wpis. Bo Yangon to takie dziwne miasto. Duże i głośne, ale wciąż egzotyczne. Jednych urzeka, inni szybko z niego szybko uciekają. Ja raczej należę do tej drugiej grupy, choć z perspektywy czasu, zaczynam dostrzegać również jego zalety. Do Yangonu trafiliśmy na końcu naszego wyjazdu do Myanmaru. Po ponad 2 tygodniach mieliśmy już w miarę ukształtowany obraz tego kraju. Tymczasem w Yangon było inaczej. O tym jak wielkie jest to miasto, przekonaliśmy się już pierwszego dnia, kiedy to wracając znad jeziora Inle, chcieliśmy spędzić kilka dni na wybrzeżu. Okazało się, że przystanek z Inle i...

01/08

Co kupić w Maroku?

Kiedy zaczęliśmy nasze wspólne podróże, to w zasadzie z wypraw nie przywoziliśmy nic. Czasem trafił się jakiś drobny gadżet, przeważnie był to magnes. Im dłużej jednak podróżujemy, tym więcej pamiątek przywozimy – pod tym kątem nasze wyjazdy także ewoluowały. Dlatego ucieszyliśmy się, że udało nam się wyszarpać tanie bilety do Maroka, bo to była kolejna okazja na przywiezienie ciekawych pamiątek. Pewnie wielu z Was zastanawia się co kupić w Maroku – przygotowaliśmy małą ściągę. Olej arganowy To jedna z tych rzeczy, na którą szczególnie „polują” zagraniczni turyści. Nie bez powodu jest nazwany „płynnym złotem Maroka”. Jest oczywiście dostępny również w...