home Europa Braszów – rumuński Kraków?

Braszów – rumuński Kraków?

Braszów to jedne z większych i naszym zdaniem piękniejszych miast Rumunii. Położony jest na styku trzech krain: Transylwanii, Mołdawii i Wołoszczyzny. Czuć tu niezwykłą atmosferę, która sprawia, że trafiają tu ludzie z całego świata. I my także zawitaliśmy na krótką chwilę.

Brasov, Romania

Nazwa Braşov pochodzi od tureckiego słowa barasu, oznaczającego „białą wodę”. Początki miasta można wiązać z przybyciem na te tereny Krzyżaków. Już w średniowieczu, ze względu na swe położenie, gród szybko się bogacił i rozrastał. To tutaj w szkole reformacyjnej wydrukowano pierwszą książkę w języku rumuńskim. Co ciekawe, dopiero po I wojnie światowej miasto zostało przyłączone do Rumunii (wcześniej należało do Węgier). W latach 1950-61 w ramach panującej wówczas mody, nazwę Braszów zmieniono na Oraşul Stalin, czyli Miasto Stalin. Na szczęście ten pomysł nie przetrwała próby czasu.

Co zobaczyć w Braszowie?

Zwiedzanie najprościej zacząć od przejścia na rynek, zwany tutaj Piaţa Sfatului. Na jego środku stoi tradycyjnie Casa Sfatului, czyli ratusz. Budynek powstał najprawdopodobniej w 1420 roku i początkowo należał do cechu kuśnierzy. Obecny wygląd to efekt renowacji po pożarze (1689) oraz barokowych modyfikacji przeprowadzonych w XVIII wieku. Najbardziej widoczna jest wieża, która mierzy 58 metrów. Wewnątrz ratusza mieści się muzeum. Jego kolekcja obejmuje między innymi narzędzia z czasów dawnego osadnictwa, średniowieczne zbroje i broń czy też takie perełki jak pierwsze rumuńskie krosno.

co zobaczyć w Braszowie

Na Piaţa Sfatului znajduje się jeszcze kilka innych ciekawych obiektów. Wśród nich jest na przykład prawosławna cerkiew Narodzenia Matki Boskiej. Jest to kopia kościoła greckiego z Wiednia. Warto również zwrócić uwagę na charakterystyczny Dom Hirschera. Przez swoje arkady przypomina krakowskie Sukiennice. Niegdyś miał służyć kupcom, którzy sprzedali tu swoje towary, obecnie mieści się tu restauracja i galeria handlowa.

Braszów Rumunia

W obrębie rynku zlokalizowano wiele lokali gastronomicznych i kawiarni, które nadają temu miejscu bardziej światowy klimat. Sporo tu osób, nawet poza sezonem.

Czarna świątynia i wąska uliczka

W bliskiej odległości od rynku znajduje się Czarny Kościół (Biserica Neagră). Jego nazwa jest nawiązaniem do pożaru, który wybuchł w 1689 r. Wówczas spłonęło drewniane wyposażenie, a jego mury sczerniały. Wcześniej w tym miejscu również istniała świątynia, jednak została zniszczona przez Tatarów. Czarny Kościół jest największą gotycką świątynią w Transylwanii. Jego masywna bryła widoczna jest już z daleka, mimo że otaczają go inne budynki. Wysokość jego wieży wynosi 65 metrów. Wewnątrz zobaczycie między innymi ponad 100 orientalnych kobierców, pochodzących w większości z Azji Mniejszej, organy liczące prawie 4 tysiące piszczałek oraz najcięższy w Siedmiogrodzie ruchomy dzwon.

Czarny Kościół, Braszów

Obok Czarnego Kościoła ustawiono pomnik Johannesa Honterusa, nazywanego „braszowskim Lutrem”.

co zobaczyć w Braszowie

Gdy będziecie w tym miejscu koniecznie musicie przejść się na ulicę Sforii, uznawaną przez wielu na najwęższą ulicę w Europie. Jej szerokość wynosi nieco ponad 1,30 m. Jest tak wąska, że bardzo prosto ją ominąć! Nazwa, w polskim tłumaczeniu – ulica Powrozów, wywodzi się od okolicznych mieszkańców, którzy trudnili się kręceniem sznurów.

Braszów, najwęższa ulica w Europie, wąska ulica

Coś więcej?

Braszów jest miastem, gdzie całkiem dobrze zachowała się część murów obronnych, w tym różnego rodzaju bramy i baszty. Nawet z rynku można już dostrzec dwie wieże obserwacyjne: Czarną i Białą Wieżę. Warto przyjrzeć się z bliska zwłaszcza tej drugiej, bo niedawno w jej wnętrzach otwarto muzeum. Z kolei inne muzeum – Twierdzy Braszów mieści się w bastionie Tkaczy, najlepiej zachowanej baszcie ze wszystkich. W środku znajduje się między innymi makieta miasta.

Nad Braszowem góruje wzgórze Tâmpa. Pod samym szczytem umieszczono ogromny napis „Brasov”, tuż obok jest taras widokowy. Dostać się tam można pieszo, jak również kolejką linową.

Z kolei po drugiej stronie miasta wznosi się Wzgórze Zamkowe. Zamek, który obecnie tam stoi, został wybudowany w XVII wieku i pełnił głównie role obronne. Obecnie mieści się tam restauracja.

co zobaczyć w Braszowie? Brasov

Jeśli chcecie odpocząć od zabytków, polecamy przejść się do parku, położonego w centrum miasta. Gdy jest ładna pogoda, zbierają się tam starsi mężczyźni i spędzają czas na grze oraz dyskusjach.

atrakcje Braszowa, Rumunia, miasta w Rumunii

Braszów to bardzo przyjemne do zwiedzania miejsce. Wszystko jest tu blisko i do najważniejszych obiektów można dojść na nogach. Nawet poza sezonem kręci się tu sporo ludzi, ale w zasadzie oni tylko dodają temu miastu klimatu.

Pamiętajcie, że stąd już tylko rzut kamieniem do zamku w Bran, o którym pisaliśmy wcześniej!

  • Pingback: Okolice Braszowa - zamek Rasnov | Szeroką Drogą()

  • Iwona

    Monia, trochę się Rumunia zmieniła. Ale trochę 😉 Więcej turystów i tym samym większe nastawienie, żeby na nich zarobić. Ale w porównaniu z innymi państwami, to w tym temacie i tak nie jest źle.

  • Bardzo miło wspominam tak Braszów, jak i ogółem całą Rumunię – spędziliśmy tam w końcu naszą nieco spóźnioną podróż poślubną 😉 Pomyśleć, że niedługo minie 6 lat od tego wyjazdu… Mam nadzieję, że Rumunia za bardzo się od tamtej pory nie zmieniła. Do dzisiaj pamiętam te najróżniejsze niezatłoczone atrakcje i życzliwych mieszkańców spieszących na każdym kroku z pomocą. Niesamowity kraj 🙂

  • Przrz Rumunię jechalam autem do Bułgarii. Zachwyciła mnie jakość dróg i ich małe wybrzeże. Na plaży jedna wielka dyskoteka i zabawa…bez parawanów 🙂

  • Iwona

    Nieprzyzwoitka, Kraków ze względu na klimat miasta oraz budowle 🙂

  • Iwona

    A propos jeszcze tego napisu – to pisząc kolejny wpis, przypomniało mi się, że położony bardzo blisko Braszowa Rasnov, też ma taki napis na wzgórzu 😉

  • Iwona

    Ania, dzięki! Rumunia ma sporo takich „perełek”. W kolejnym wpisie (który zostanie opublikowany jutro), też się takie miejsca znajdą 🙂

  • Rumunia to moje marzenie podróżnicze. Ale dlaczego Kraków :)))

  • Ale pięknie położone miasto :O Napis mnie rozbawił, ale pozytywnie, bo wygląda mi na dowód poczucia humoru jego autorów 😉

  • Ciekawy post. Zabawny ten napis ala Hollywood 🙂 Generalnie lubię ten kierunek podróży i te klimaty. Piękne, szczegółowe zdjęcia. Dodaje sobie pineske na mapie, koniecznie muszę odwiedzić te okolice 🙂

  • Bardzo ciekawe miasto 🙂 Takie podróże na motocyklu marzą się mojemu bratu, polecę mu waszego bloga 🙂

  • Uwielbiam takie wpisy i dziękuję, bo dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś nowego! Podróżując po Europie zawsze wybierałam mało popularne szlaki. Niesamowicie jest odkrywać taki Braszów Twoimi oczami!

  • Iwona

    Agar i Piżmo, miasto jest bardzo ciekawe, spokojnie można spędzić tam cały weekend. I jest też świetną bazą wypadową do popularnych atrakcji turystycznych, takich jak zamek w Bran czy w Rasnovie.

  • Iwona

    W. – dzięki! 🙂

  • Mnie akurat ten zgapiony z LA napis trochę drażni, ale poza tym miasto wydaje się ciekawe.

  • W.

    Wyśmienity opis. Poszedł do Przydasi – dziękuję.

  • Justyna

    Ślicznie 😉

  • Iwona

    No z tym napisem moim zdaniem ktoś miał świetny pomysł 🙂 Mimo że odgapiony 😉

  • Justyna

    Pięknie tam. Podoba mi się napis. Niczym Hollywood.

%d bloggers like this: